COMFORT STATION

Comfort Station to brytyjska marka jubilerska, założona przez artystkę - projektantkę Amy Anderson. Biżuteria Comfort Station, wykonana z najwyższej klasy materiałów, wyróżnia się zaskakującymi zestawieniami i intrygującymi detalami. Poszczególne elementy zebrane są w kolekcje, które zdają się tworzyć niepowtarzalne jubilerskie opowieści.

Każdy przedmiot jest wykonywany ręcznie przez Amy i jej zespół w londyńskim warsztacie w kultowej dzielnicy Brick Lane, przy użyciu najlepszej jakości matariałów, takich jak srebro, złoto, kryształki swarovskiego, kamienie szlachetne oraz drewno - pochodzące tylko z planowanych hodowli.

Wszystkie projekty zostały stworzone od początku do końca w londyńskim studiu.

Po ukończeniu okswordzkiej Akademii Sztuk Pięknych, Amy Anderson zajęła się rzeźbą, fotografią i instalacjami video. Następnym krokiem było stworzenie kolekcji biżuterii, która spotkała się z tak entuzjastycznym odbiorem, że Amy postanowiła całkowicie poświęcić się jubilerstwu w ramach stworzonej przez siebie marki Comfort Station.

Wśród rozmaitych projektów znajdziemy pomysły humorystyczne i romantyczne jednocześnie, takie jak wisiorki i bransoletki z wygrawerowanymi współrzędnymi miast Love i Hope, inspiracje zaczerpnięte ze świata natury -  subtelne ćmy połączone z zegarmistrzowskimi mechanizmami, jak również bogate w detal kolczyki nawiązujące kształtem do koła fortuny oraz wisiorki w formie miniaturowych książek stworzone ze starych map i tomików poezji.

Mimo, że całość utrzymana jest w czystej - przejrzystej, minimalizującej formie, to jednocześnie wyraźnie wyczuwamy uwielbianą przez Brytyjczyków stylistykę wiktoriańską.

Do oglądania, jak i kupowania bardzo londyńskiej biżuterii zapraszam na www.comfortstation.co.uk

Zdjęcia są własnością www.comfortstation.co.uk


NOWA KOLEKCJA ANNY ORSKIEJ

W marcu w butikach ORSKA zapanowała atmosfera orientalna. Witryny ozdobione pędami bambusa, smakowite sushi, a do tego pokaz drzeworytów Hokusai Katsushika  - to wszystko przeniosło klientelę w wysmakowany świat Azji Wschodniej.

Kolekcja nosi wdzięczną nazwę BAMBU - i tak samo wdzięcznie i lekko pędy bambusa łączą sie z metalami, tworząc stylistycznie zdecydowaną, minimalistyczną całość.

Biżuteria kusi ciekawymi zestawieniami. Niespodzianką jest na przykład połączenie bambusa, przedstawiciela naturalnej delikatności, ze stalową formą w kształcie kolanka hydraulicznego. 

Kolekcja to istna wiosna w Tokio - oszczędne w formie bransolety, naszyjniki i kolczyki są jednocześnie: delikatne, kobiece, industrialne i szalenie nowoczesne.

Uwielbiam!

Butiki Anny Orskiej znajdziecie w Warszawie i Poznaniu.

Zdjęcia są własnością http://www.orska.pl/


WIELOBARWNA BIŻUTERIA FREY WILLE 
 Jak na wiosenny post przystało, proponuję zerknąć na biżuterię wyjątkowo radosną. Wiosenne kolekcje mody mienią się feerią entuzjastycznych barw, a proponowane przez projektantów wzory są jeszcze bardziej wyraziste niż w zeszłym roku. 
Wysmakowaną wersję kolorystycznej zabawy znajdziecie w kolekcjach austriackiej marki Frey Wille. Jest to ekskluzywna biżuteria, w której główną rolę odgrywa wielobarwna emalia, a dekoracyjne oprawy pokrywane są 24. lub 18. karatowym złotem.
Frey Wille zawsze tworzy biżuterię w kolekcjach - każda z nich jest inspirowana konkretnym tematem z dziedziny historii sztuki. Mamy więc kolekcje poświęcone wybitnym malarzom, takim jak Alfons Mucha, Gustav Klimt, czy Claude Monet, jak i serie inspirowane na przykład sztuką starożytnego Egiptu.
Dodatki Frey Wille na pewno będą pasowały do szalonych stylizacji sezonu wiosna - lato 2012. Na szczęście można je kupić w Polsce - butiki znajdziecie w Warszawie i Poznaniu.
www.frey-wille.com


WIELOBARWNA BIŻUTERIA FREY WILLE 

Jak na wiosenny post przystało, proponuję zerknąć na biżuterię wyjątkowo radosną. Wiosenne kolekcje mody mienią się feerią entuzjastycznych barw, a proponowane przez projektantów wzory są jeszcze bardziej wyraziste niż w zeszłym roku. 

Wysmakowaną wersję kolorystycznej zabawy znajdziecie w kolekcjach austriackiej marki Frey Wille. Jest to ekskluzywna biżuteria, w której główną rolę odgrywa wielobarwna emalia, a dekoracyjne oprawy pokrywane są 24. lub 18. karatowym złotem.

Frey Wille zawsze tworzy biżuterię w kolekcjach - każda z nich jest inspirowana konkretnym tematem z dziedziny historii sztuki. Mamy więc kolekcje poświęcone wybitnym malarzom, takim jak Alfons Mucha, Gustav Klimt, czy Claude Monet, jak i serie inspirowane na przykład sztuką starożytnego Egiptu.

Dodatki Frey Wille na pewno będą pasowały do szalonych stylizacji sezonu wiosna - lato 2012. Na szczęście można je kupić w Polsce - butiki znajdziecie w Warszawie i Poznaniu.

www.frey-wille.com


BVLGARI - JEDENASTE URODZINY KOLEKCJI B.ZERO1
Marki nie trzeba przedstawiać, a klasyczna kolekcja  B.zero1 wielbicielom biżuterii znana  jest przynajmniej z widzenia. Z okazji jedenastych urodzin kolekcji, projektanci BVLGARI przygotowali coś wyjatkowego.
Ten pozornie prosty projekt kryje w sobie ciekawe kontrasty. Środkową - wizualnie dominującą część obrączki tworzy marmur - jakże szlachetny, poważny i klasyczny materiał! Jednak zastosowany w biżuterii zaskakuje i nadaje projektowi zupełnie nowy wymiar. Dlaczego marmur? Jest to zapewne kolejny pokłon w stronę starożytnego Rzymu, którego stylem marka inspiruje się przecież od dawna. Pomysł na bardzo charakterystyczne dla BVLGARI zdobienie bransolet i naszyjników monetami pochodzi właśnie z czeluści starożytności, a  bogactwo rzymskiej mitologii jest dla projektantów marki kopalnią inspiracji.
Co ciekawe, środkowa część obrączki zainspirowana jest kształtem chyba najbardziej zwykłym i codziennym z możliwych, bo obecną w każdym niemal domu plastikową rurką hydrauliczną. Poznajecie? Kto by pomyślał! BVLGARI zaskakuje odtworzeniem prozaicznego kształtu w naturalnym marmurze, wydobywając tym samym piękno w miejscu zupełnie niespodziewanym. Całość projektu z obu stron zamyka lśniąca klamra stworzona oczywiście z różowego złota. Krawędź zdobi logo - chrakterystyczne dla calej serii B.zero1.
Kolekcja na pewno przypadnie do gustu miłośnikom wyrafinowanego piękna, inteligentnie zaskakującego świeżością dizajnerskiego pomysłu. Połączenie chłodnego marmuru z ciepłem różowego złota fascynuje - zapewne nie tylko mnie!
Źródło: www.thejewelleryeditor.com


BVLGARI - JEDENASTE URODZINY KOLEKCJI B.ZERO1

Marki nie trzeba przedstawiać, a klasyczna kolekcja  B.zero1 wielbicielom biżuterii znana  jest przynajmniej z widzenia. Z okazji jedenastych urodzin kolekcji, projektanci BVLGARI przygotowali coś wyjatkowego.

Ten pozornie prosty projekt kryje w sobie ciekawe kontrasty. Środkową - wizualnie dominującą część obrączki tworzy marmur - jakże szlachetny, poważny i klasyczny materiał! Jednak zastosowany w biżuterii zaskakuje i nadaje projektowi zupełnie nowy wymiar. Dlaczego marmur? Jest to zapewne kolejny pokłon w stronę starożytnego Rzymu, którego stylem marka inspiruje się przecież od dawna. Pomysł na bardzo charakterystyczne dla BVLGARI zdobienie bransolet i naszyjników monetami pochodzi właśnie z czeluści starożytności, a  bogactwo rzymskiej mitologii jest dla projektantów marki kopalnią inspiracji.

Co ciekawe, środkowa część obrączki zainspirowana jest kształtem chyba najbardziej zwykłym i codziennym z możliwych, bo obecną w każdym niemal domu plastikową rurką hydrauliczną. Poznajecie? Kto by pomyślał! BVLGARI zaskakuje odtworzeniem prozaicznego kształtu w naturalnym marmurze, wydobywając tym samym piękno w miejscu zupełnie niespodziewanym. Całość projektu z obu stron zamyka lśniąca klamra stworzona oczywiście z różowego złota. Krawędź zdobi logo - chrakterystyczne dla calej serii B.zero1.

Kolekcja na pewno przypadnie do gustu miłośnikom wyrafinowanego piękna, inteligentnie zaskakującego świeżością dizajnerskiego pomysłu. Połączenie chłodnego marmuru z ciepłem różowego złota fascynuje - zapewne nie tylko mnie!

Źródło: www.thejewelleryeditor.com


        

EKOLOGICZNO - MAGICZNA BIŻUTERIA Z LOS ANGELES

Wspólny projekt kalifornijskiego małżeństwa. Dara Gerson i Ashley Lowengrub tworzą biżuterię nie tylko piekną, ale i pozostającą w zgodzie z naturą. To wszystko z miłości, jaką darzą naszą planetę.

Inspirują się otaczającym światem i własną pasją wobec kulturowej różnorodności. Kolekcje powstają w stu procentach z metali z recyklingu.

Poza znanymi motywami secesyjnymi oraz formami zaczerpniętymi wprost ze świata natury, wśród ręcznie uformowanych pierścionków, naszyjników, bransolet, kolczyków, breloczków i pasków odnajdziemy wiele bogatych w detale symboli - amuletów, z których każdy opatrzony jest ciekawym opisem. Żuraw doda nam w codziennym życiu gracji, wilk przypomni o tym, jak bardzo istotni są dla nas najbliżsi, a secesyjna ważka wesprze w dążeniu do mądrości i oświecenia.

www.alkemiejewelry.com

http://www.janerunchman.com

bracelet by JR

ring by JR

earrings by JR


PROJEKTANTKA SPOKOJU I RADOŚCI - JANE RUNCHMAN

Bloga o biżuterii zaczynam od osoby, od której wszystko się zaczęło. 

O projektowaniu i własnoręcznym wyginaniu metali w celu osiagnięcia formy pięknej zaczęłam marzyć na poczatku lat dziesiątych tego stulecia. W Warszawie nikt jeszcze wtedy nie słyszał o kursach jubilerskich, a robienie ‘biżuterii’ sposobami domowymi, czyli ‘koralikowymi’ świeciło pamiętne triumfy.

Pojechałam mieszkać do Londynu - bo tak się złożyło.

Ciągły ruch. Wielobarwność wynikająca z multikulturowości. Wielozapachowość wynikająca z różnorodności. Wszechogarniająca wielość ludzkiej kreatywności. Nic dziwnego, że to miasto inspiruje! Wielka cudowna wspaniałość form.

Co weekend moje oko lądowało na tzw. ‘Sunday Markets’ (targowiska z rozmaitymi formami artystycznymi, vintage i antykami) zawieszając się hiptotycznie nad rozmaitością tego piękna wytworzonego pieczołowicie ręką ludzką.

Oglądanie, popijane colą z puszki i zagryzane potwornie ostrym jedzeniem z przyulicznych knajpek po pewnym czasie przestało sycić.

Przeczesałam internet - i znalazłam: 3D Jewellery Craft and Design, kurs w pobliskim collegu Kensington and Chelsea. I się zaczęło! Rysowanie biżuterii dla nowopoznanej koleżanki, biorąc pod uwagę jej osobowość i charakter - określone co prawda w ciągu kilku minut, ale za to sposobem niemalże medytacyjnym, bo siedząc na przeciwko siebie w ciszy z zamkniętymi oczami. I udawało się nam wszystim wstrzelić w smak współkursantki! (tak, były tam same dziewczyny).

Temat główny - wybrany wers (wyłuskany z ulubionej poezji lub prozy) jako inspiracja dla finalnego dzieła. Każda z nas wokół wybranych przez siebie słów pięknych tworzyła cały nowy świat - z fotografii, rysunków, wycinków gazet i ze wszystkiego, czego tylko zapranęła świeżo rozbudzona artystyczna dusza. Myśl ewoluowała przez pół roku. Ja dumnie dotarłam do stworzenia srebrnego wisiorka w formie kuli z zamkniętym w niej malutkim kwiatem lotosu.

Kto za tym wszystkim stoi? Drobna Brytyjka o spokojnym usposobieniu  - Jane Runchman to najwspanialsza nauczycielka, jaką kiedykolwiek udało mi się spotkać. Nieoceniająca i niekrytykująca, niesłychanie otwarta. I dodam, że jej moją głowę udało się otworzyć na kreację - poprzez spokój, wyciszenie, oczyszczenie z pędzących myśli. Wtedy umysł zaczyna sam rodzić pomysły, które jeden za drugim wysypują się bez końca. Bo przecież umysł nie ma dna!

Biżuteria, którą tworzy Jane jest w dużej mierze taka jak ona sama - delikatna, drobna i dziewczęca. Artystka inspiruje sie głownie światem przyrody. Z pierścionków wyrastają malutkie formy organiczne, a srebrne kolczyki z odciśniętą strukturą liścia przywodzą na myśl wątpliwość, czy to aby człowiek stworzył to dzieło czy może sama natura?

Jane specjalizuje się też w projektowaniu biżuterii dla konkretnej osoby, którą poznaje najpierw ‘przy herbacie’ i poprzez serdeczną, naturalna rozmowę dociera do jej indywidualnego źródła estetycznego. 

Efekty są wspaniałe - zapraszam na www.janerunchman.com